Przejdź do treści
Marta Czapla
Marta Czapla

Business

Założenie firmy w Czechach: kiedy mówię „nie” ?

Czarny notes, biały notes z napisem „NIE, to zły pomysł” i złote pióro na jasnym biurku.

Moja praca nie zawsze jest różową bajką. Kiedy ktoś myśli o biznesie w Czechach, może mieć w głowie kraj mlekiem i miodem płynący. Ja wolę najpierw posłuchać, zadać kilka pytań i sprawdzić, co za tym pomysłem naprawdę stoi.

Najpierw słucham

Nie każdemu, kto przychodzi do nas z pomysłem na firmę w Czechach, powiemy: „Świetnie, zaczynamy”. Czasem po rozmowie okazuje się, że klient potrzebuje jeszcze przemyśleć swój plan. Innym razem widzimy, że oczekuje od nas czegoś, pod czym nie możemy się podpisać.

Kiedyś jeden z rozmówców, po tym jak odmówiłam współpracy, powiedział: „Pani Marto, na takie pieniądze będzie Pani długo pracować”. Odpowiedziałam: „Ale spokojnie spać. Do widzenia”.

I właśnie o to chodzi. Nie każda współpraca jest warta podjęcia.

Firma w Czechach musi mieć sens

Samo założenie firmy w Czechach nie jest złym pomysłem. Czasem czeskie przepisy lepiej pasują do konkretnego modelu biznesowego, a rynek daje realne możliwości. Wtedy warto rozmawiać o rozwoju firmy właśnie tutaj.

Ale struktura firmy powinna wynikać z rzeczywistego planu, mieć uzasadnienie gospodarcze i być związana z działalnością w Czechach. Nie pomagamy tworzyć rozwiązań, które mają istnieć tylko na papierze albo ukryć to, jak firma naprawdę działa.

Nie zaczynamy od kosztownego wdrożenia

Podobnie podchodzimy do ekspansji. Jeśli ktoś chce od razu wydać duże pieniądze na marketing, a nie sprawdził jeszcze, do kogo kieruje ofertę i jak chce zdobyć klientów w Czechach, nie zaczynamy od sprzedaży wdrożenia.

Najpierw rozmawiamy o założeniach, możliwych trudnościach i tym, co warto zweryfikować. Czasem najlepszym pierwszym krokiem jest zatrzymanie się i dopracowanie planu.

Nie obiecuję drogi na skróty

Nie obiecujemy, że załatwimy wszystko „na jutro” albo że znajomości pozwolą ominąć procedury. Możemy wyjaśnić, jak wygląda proces, pomóc przygotować dokumenty i przejść z klientem przez kolejne etapy. Nie obiecujemy jednak wpływu na decyzję urzędu ani specjalnego traktowania.

Klienci nie płacą nam tylko za informację, którą można znaleźć w internecie. Płacą za to, że pomagamy przełożyć ją na konkretną sytuację: wyjaśniamy, co oznacza dana procedura, co trzeba zrobić, jakie pytania zadać i gdzie szukać wsparcia. W Dva Kraje łączymy znajomość polskich i czeskich realiów z doświadczeniem w prowadzeniu spraw firm na miejscu.

Mówię, jak jest

Nie mówię, że czeski rynek jest łatwy. Nie obiecuję gruszek na wierzbie i nie koloruję rzeczywistości. Najpierw przedstawiam, jak wygląda sytuacja, a potem pokazuję możliwe rozwiązania i ich konsekwencje. Decyzję podejmujemy wspólnie, na podstawie konkretów.

Dlatego czasem mówię „nie”. Wolę uczciwie wskazać ryzyko albo powiedzieć, że trzeba jeszcze sprawdzić założenia, niż przyjąć projekt, który od początku nie ma solidnych podstaw. Dzięki temu mogę skupić się na współpracy z ludźmi, którym naprawdę zależy na dobrze zaplanowanym i prowadzonym biznesie.

Masz pomysł na firmę w Czechach i chcesz sprawdzić, czy ma sens? Napisz do mnie kontakt@martaczapla.com

Porozmawiamy o Twoim planie bez obiecywania cudów – za to konkretnie i na podstawie czeskich realiów.

Czarny notes, biały notes z napisem „NIE, to zły pomysł” i złote pióro na jasnym biurku.

Blog

Porozmawiajmy o Twoich planach związanych z Czechami.

Kontakt

Porozmawiajmy

Napisz, w czym mogę Ci pomóc. Odpowiem najszybciej, jak to możliwe.